loader

Blog

19wrzesień 2012

Którą klasę autoklawu wybrać-krótka charakterystyka.

W części placówek medycznych i laboratoryjnych obecnie standardem stało się korzystanie z jednorazowego sprzętu jałowego, jednak zawsze pozostaje pewna grupa wyposażenia wielokrotnego użytku, która wymaga sterylizacji. Decydując się na zakup autoklawu należy kierować się przede wszystkim dwoma najważniejszymi kwestiami. Po pierwsze – w jakiego typu placówkach będzie wykorzystywany sterylizator.

Którą klasę autoklawu wybrać, czyli krótka charakterystyka urządzeń do ciśnieniowej sterylizacji parą wodną

 

W części placówek medycznych i laboratoryjnych obecnie standardem stało się korzystanie z jednorazowego sprzętu jałowego, jednak zawsze pozostaje pewna grupa wyposażenia wielokrotnego użytku, która wymaga sterylizacji. Decydując się na zakup autoklawu należy kierować się przede wszystkim dwoma najważniejszymi kwestiami. Po pierwsze – w jakiego typu placówkach będzie wykorzystywany sterylizator. Po drugie – musimy zadać sobie pytanie, jakiego rodzaju materiał będziemy sterylizować i jakie jest jego przeznaczenie.

Sterylizatory wykorzystujące gorącą parę wodną pod ciśnieniem jako czynnik wyjaławiający, mówiąc prościej – autoklawy, można podzielić na trzy klasy. Do najwyższej z nich – autoklawów klasy B – zaliczamy urządzenia mające zdolność sterylizacji wszystkich typów materiałów ze szczególnym uwzględnieniem narzędzi o budowie kapilarnej, które sprawiają szczególne problemy przy autoklawowaniu (czyli tzw. wsady typu A). Cechą odróżniającą ten typ aparatów od pozostałych jest tzw. frakcjonowana próżnia wstępna. Polega ona na całkowitym usunięciu powietrza z jałowionego materiału poprzez kilkakrotne występowanie po sobie próżni i wstrzyknięć pary w początkowym etapie procesu. Aktualnie jest to najlepsza i najskuteczniejsza z dostępnych technik, która gwarantuje sterylizację w zasadzie każdego typu produktów. Autoklawy klasy B są powszechnie wykorzystywane w jednostkach klinicznych i szpitalnych, a także w gabinetach lekarskich.

O stopień niżej w klasyfikacji stoją autoklawy klasy S, przeznaczone głównie do użytku w laboratoriach i w gabinetach lekarskich, w których nie sterylizuje się urządzeń klasyfikowanych jako wsady typu A. Tu również mamy do czynienia z próżniowym usuwaniem powietrza z pomory przed rozpoczęciem właściwej sterylizacji, jednak proces ten jest znacznie mniej skomplikowany niż w urządzeniach klasy B, a co za tym idzie – również mniej skuteczny. Próżnię uzyskuje się za pomocą małej pompy, jednak proces ten występuje tylko raz.

Kolejną kwestią, na którą warto zwrócić uwagę przy wyborze sprzętu, jest zdolność do skutecznego suszenia wkładów, szczególnie tych opakowanych. Powinniśmy się zastanowić, czy w przypadku zawilgocenia materiałów bądź opakowanych pakietów nadal zostaje zachowana ich czystość mikrobiologiczna. W urządzeniach klas B i S zastosowano suszenie próżniowe, przez co proces ten przebiega bardzo sprawnie i bezproblemowo, a po zakończeniu sterylizacji z autoklawu wyciągamy całkowicie wysuszony wsad, gotowy do natychmiastowego użycia.

Brak efektywnego suszenia jest sporym problemem. Spotkamy się z nim w autoklawach najniższej klasy N. Ich przeznaczeniem jest przede wszystkim sterylizacja prostych nieopakowanych materiałów. Producenci zalecają włączanie programu dodatkowego suszenia po uprzednim uchyleniu drzwiczek urządzenia, jednak jest to czasami kłopotliwe, a jałowość wsadu pozostaje niekiedy kwestią sporną. Nieco inna niż w sterylizatorach klas B i S jest tu zasada wytwarzania próżni. Bardzo rozpowszechniony jest system próżni termodynamicznej, który opiera się na samoistnym działaniu pary wodnej, która wypycha powietrze na zewnątrz. Niestety proces ten zachodzi nierównomiernie i umożliwia sterylizowanie jedynie narzędzi litych. Mimo że klasa N reprezentuje autoklawy o niższych cechach funkcjonalnych pod względem typów sterylizowanych wsadów, to charakteryzują się one wysokim poziomem technicznym. Jeśli tylko będziemy pamiętać o odpowiednim składzie wsadu i dodatkowym suszeniu, to tego typu aparaty będą nam służyć z dużą wydajnością.

Biorąc pod uwagę parametry techniczne, należy rozważyć kilka kwestii. Pierwszą z nich jest pojemność komory, przy czym pamiętajmy, że o wydajności aparatu będzie decydowała jego tzw. pojemność użyteczna, czyli rzeczywista przestrzeń, którą może zajmować wsad. Jest ona zawsze mniejsza (o wartość od kilku do kilkunastu procent) od fizycznej wielkości, co związane jest z faktem, że czynnik sterylizujący powinien mieć odpowiednią przestrzeń, aby mógł dotrzeć do wszystkich składników wsadu w tym samym stopniu. W klasach B i S najczęściej mamy do czynienia z komorami z zakresu pojemności od 4,8 l do 24 l. Czasami zdarzają się wartości dochodzące nawet do 65 l z przeznaczeniem do sterylizacji dużych partii materiału. W klasie N zakres wielkości komory wygląda podobnie, przy czym producenci przeważnie proponują autoklawy o pojemności parunastu litrów. Kolejnym ważnym parametrem są granice zaprogramowanej temperatury. Najczęściej spotykany zakres mieści się miedzy 117°C a 134°C, jednak są też urządzenia, w których skala rozpoczyna się poniżej 100°C. Ma to duże znaczenie, gdyż pozwala na stworzenie programów sterylizacji optymalnie dopasowanych do własnych potrzeb. W większości urządzeń proponowanych na rynku można również samemu ustalić długość trwania poszczególnych etapów programu autoklawowania.

W placówkach medycznych najpopularniejsze są autoklawy dwóch najwyższych klas. W zależności od producenta, standardem bądź dodatkowymi dostępnymi opcjami są:

  • wytwarzane za pomocą pompy próżniowej: próżnia wstępna, frakcyjna i suszenie,
  • sterowanie wszystkimi funkcjami za pomocą mikroprocesora,
  • komora i rama ze stali nierdzewnej,
  • filtr zasysanego powietrza chroniący wsad przed zakażeniem mikrobiologicznym,
  • automatyczne elektromagnetyczne zamykanie drzwi po rozpoczęciu cyklu, które uniemożliwia dokładanie materiałów w czasie trwania programu, jednocześnie zabezpieczając personel przed przypadkowym otwarciem autoklawu w momencie, kiedy w komorze panuje wysokie ciśnienie,
  • stałe programy sterylizacji, programy testowe + dodatkowa możliwość stworzenia swojej sekwencji,
  • alarmy nieprawidłowości,
  • automatyczny pobór i spust wody,
  • zintegrowana drukarka,
  • możliwość podłączenia do komputera bądź przenośna karta pamięci,
  • dodatkowe kosze, kasety lub inne pojemniki na sterylizowany materiał.

 

Autor: Medical Online

19.09.2012

19wrzesień 2012

Kto kupuje sprzęt do rehabilitacji i fizjoterapii?

Można pokusić się o twierdzenie, że obecnie rehabilitacja ma zastosowanie w procesie terapeutycznym chorób z prawie każdej specjalizacji medycznej. Świadomość, jak istotną rolę w efektywnym leczeniu pełni odpowiednio wczesne wdrożenie rehabilitacji i fizykoterapii spowodowało ich znaczne rozpowszechnienie.

Kto kupuje sprzęt do rehabilitacji i fizjoterapii?

 

Można pokusić się o twierdzenie, że obecnie rehabilitacja ma zastosowanie w procesie terapeutycznym chorób z prawie każdej specjalizacji medycznej. Świadomość, jak istotną rolę w efektywnym leczeniu pełni odpowiednio wczesne wdrożenie rehabilitacji i fizykoterapii spowodowało ich znaczne rozpowszechnienie. Wzrasta popyt na tego typu usługi, co pociąga za sobą utworzenie nowych gabinetów, oddziałów, a nawet całych placówek specjalizujących się w tych dziedzinach.

Wyposażenie ośrodków rehabilitacji i fizjoterapii zależy przede wszystkim od zakresu i rodzaju schorzeń, które są leczone w danej placówce. Oprócz podstawowego wyposażenia (łóżek, materaców, drabinek, rotorów i stołów rehabilitacyjnych), każdy dobry ośrodek powinien posiadać sprzęt do elektro-, magneto- i laseroterapii, lampy IR lub IR/UV, zestawy do ultradźwięków oraz biostymulacji laserowej. Coraz większą popularnością cieszą się aparaty do hydroterapii (np. wanny do masażu wirowego) i leczenie zimnem (kriokomory, kriosauny), które pojawia się coraz częściej w ofercie gabinetów.

Zarówno placówki publiczne, jak i prywatne chętnie kupują nowy sprzęt rehabilitacyjny. Jest on stosunkowo tani i pozwala łatwo poszerzyć zakres proponowanych zabiegów. Jak już wspomniano – rehabilitacja i fizjoterapia znajdują coraz szersze zastosowanie w leczeniu oraz profilaktyce wielu chorób. Pociąga to za sobą intensywny rozwój rynku sprzętu. Producenci i dystrybutorzy proponują bardzo szeroki wybór urządzeń – z tej oferty z całą pewnością kupujący wybierze coś dostosowanego do swoich potrzeb.

Trochę inaczej przedstawia się sytuacja ze sprzętem do fizykoterapii. Kupują go głównie jednostki publiczne. Dlaczego? Z dwóch powodów. Po pierwsze – bo pacjenci tego potrzebują, po drugie – bo posiadanie urządzeń do fizykoterapii jest jednym z wymogów, jakie powinny spełniać placówki rehabilitacyjne, aby podpisać kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Prywatne placówki niezwiązane z NFZ-em, choć znacznie rzadziej, ale inwestują w tego typu urządzenia głównie ze względu na potrzeby rynkowe.

Inwestycja w sprzęt do fizykoterapii zwraca się dosyć szybko. Ceny aparatów nie są wygórowane – zamykają się w przedziale od kilku do około 30 tysięcy zł, przy czym polski sprzęt jest z reguły tańszy w porównaniu z zagranicznym. Tak naprawdę jest to tylko niewielki ułamek kosztów wyposażenia gabinetu rehabilitacji, a w znaczny sposób zwiększa liczbę proponowanych usług. Zabiegi fizykoterapeutyczne są traktowane jako metody wspomagania rehabilitacji. Specjaliści zgodnie podkreślają, że choć fizykoterapii nie stosuje się zawsze, to jest dobrym uzupełnieniem terapii manualnej lub neurologicznej. Daje widoczne efekty przy leczeniu blizn, bólu lub stanów zapalnych.

W przypadku wyposażenia do rehabilitacji i fizykoterapii nie warto oszczędzać na jakości. Jak wiadomo na oddziale rehabilitacji sprzęt jest bardzo intensywnie eksploatowany. Dlatego trwałość materiałów, z którym wykonane są podzespoły, łatwość obsługi, ergonomia i bezawaryjne działanie to priorytety przy zakupie.

 

Autor: Medica Online