loader

Blog

20marzec 2018

Najmniejszy rozrusznik serca

Lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu wszczepili najmniejszy na świecie rozrusznik serca 13-letniemu chłopcu. To najmłodszy na świecie pacjent z miniaturowym – 10 razy mniejszym od standardowego rozrusznika – modelem stymulatora serca.

12 lutego br. w I Oddziale Klinicznym Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu 13-letniemu pacjentowi wszczepiono najmniejszy na świecie rozrusznik serca Micra TPS (Transcatheter Pacing System). Po raz pierwszy innowacyjną technologię medyczną zastosowano u tak młodego pacjenta. Chłopcu wszczepiono rozrusznik 10 razy mniejszy od standardowego stymulatora metodą przezcewnikową, niewymagającą nacinania skóry i tworzenia specjalnej „kieszonki” podskórnej.

Młody pacjent kilka lat temu przeszedł chirurgiczny zabieg zamknięcia ubytku w przegrodzie międzykomorowej. Od tego czasu u chłopca okresowo pojawiały się incydenty zwolnienia akcji serca, dotychczas jednak – bezobjawowe. W ostatnich tygodniach pacjentowi zdarzały się momenty złego samopoczucia, związane z okresowo występującymi zaburzeniami przewodzenia impulsu elektrycznego w sercu, które powodowały istotne zwolnienie tętna. To zaważyło o decyzji lekarzy, dotyczącej wszczepienia pacjentowi rozrusznika serca.

Stała stymulacja serca jest jedyną skuteczną metodą leczenia objawowej bradykardii. Ta metoda redukuje jej objawy, częstość występowania omdleń, a u pacjentów wysokiego ryzyka – także śmiertelność – mówi dr hab. n. med. Oskar Kowalski, który wraz z doc. dr hab. n. med. Radosławem Lenarczykiem przeprowadził implantację Micry. – Urządzenie śledzi pracę serca, a mikroskopijna bateria działa do ponad 10 lat. Po jej wyczerpaniu bez problemu można wszczepić kolejne urządzenia, więc chory przez długi czas może korzystać z tej formy terapii – tłumaczy dr Kowalski.

– Fakt, że ten model rozrusznika nie wymaga stosowania pokrytej silikonem elektrody – najbardziej zawodnego i najczęściej ulegającego uszkodzeniu lub powodującego infekcje elementu dotychczas stosowanych systemów, jest szczególnie ważny w przypadku tak młodego pacjenta, który dzięki temu może prowadzić aktywny tryb życia – mówi dr Kowalski. Nie bez znaczenia w przypadku nastolatka jest też aspekt kosmetyczny tej metody stymulacji serca. – Implantacja poprzez nakłucie żyły w pachwinie powoduje, że pacjent nie ma blizny w typowym dla wszczepienia tradycyjnego stymulatora miejscu na piersi – wyjaśnia dr Kowalski. Zastosowanie stymulatora Micra u dzieci likwiduje jeszcze jeden ważny problem, związany z elektrodami klasycznego rozrusznika – problem „wyrastania” z elektrod. Kiedy dziecko po implantacji rozrusznika rośnie, zastosowane elektrody stają się z biegiem czasu zbyt krótkie – konieczny jest wówczas zabieg „wydłużenia ich”, czyli, w praktyce, próba wsunięcia implantowanych wcześniej elektrod głębiej lub też wymiana tych elementów. Zastosowanie stymulatora bezelektrodowego całkowicie eliminuje ten problem.

Pierwsze w Polsce wszczepienia miniaturowego stymulatora pracy serca Micra TPS u dorosłych odbyły się na początku tego roku w dwóch ośrodkach w Polsce: w Zabrzu i w Poznaniu. – Cieszymy się, że niedawno zaprezentowana nowa technologia leczenia zaburzeń rytmu serca może być już stosowana u potrzebujących jej pacjentów – mówi dr Kowalski.

Autor: https://medicalonline.pl/

22.02.2016

24luty 2015

Program komputerowy umożliwia wykrycie raka krtani

Program DiagnoScope umożliwia diagnostykę akustyczną i rozpoznanie raka krtani, występowania guzków śpiewaczych, chorób krtani oraz chorób zawodowych głosu. Z tej komputerowej aplikacji korzystają już największe, specjalistyczne placówki medyczne w Polsce.

Program DiagnoScope stworzyli pracownicy firmy DiagNova Technologies, którą założyli w 2008 roku fizycy z Politechniki Wrocławskiej. Działa we Wrocławskim Parku Technologicznym.

Analiza próbek głosu i porównanie ich ze stanem fałd głosowych pozwala na wykrycie takich zaburzeń jak guzki, polipy, ale również i zmiany nowotworowe. To są tzw. celowane analizy, które gwarantują większą skuteczność w badaniu. Każdy lekarz bez problemu wykonuje to badanie w swoim gabinecie” – powiedział PAP Marcin Just z działu badań rozwojowych DiagNova Technologies.

Jak dodał, program DiagnoScope umożliwia diagnostykę akustyczną i rozpoznanie raka krtani, występowania guzków śpiewaczych, chorób krtani oraz chorób zawodowych głosu, a prócz tego jest dostosowany do kompleksowego badania foniatryczno-laryngologicznego i poza analizą głosu umożliwia rejestrację obrazów endoskopowych.

„Do wykorzystania naszego oprogramowania potrzebny jest tylko komputer i zwykła kamera endoskopowa. Lekarz dzięki temu programowi może nie tylko zbadać pacjenta, ale zebrać i skatalogować pełną dokumentację choroby” – powiedział Just.

Wersja programu DiagnoScope Specjalista, przeznaczona jest do pracy w małych gabinetach lekarskich, natomiast wersja DiagnoScope Net to program do pracy na wielu stanowiskach w większych przychodniach, szpitalach czy placówkach naukowych.

Główna działalność firmy DiagNova Technologies związana jest z rozwijaniem i wprowadzaniem nieinwazyjnych, innowacyjnych i tanich rozwiązań dla diagnostyki medycznej. „Pracujemy nad łączeniem różnych metod diagnostycznych w celu osiągnięcia maksymalnej efektywności diagnozowania przy niskich kosztach” – powiedział Just.

W grudniu 2014 r. pracownicy firmy wspólnie z lekarzami z kliniki otolaryngologii, chirurgii głowy i szyi Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu poinformowali o nowej metodzie wykrywania choroby Alzheimera. Prace nad tym trwały dwa lata.

Akustyczna analiza głosu i mowy pozwala nie tylko na wczesne wykrycie tej choroby, ale jest też tanim oraz skutecznym sposobem monitorowania przebiegu choroby Alzheimera. Badanie nie trwa dłużej niż dziesięć minut i polega na nagraniu wcześniej przygotowanych testów np. pacjent najpierw ma dziesięć razy powiedzieć jedną głoskę, a następnie tę samą głoskę dowolną ilość razy powtórzyć.

“Okazuje się, że gdy pacjent musi liczyć zupełnie inaczej ją wypowiada. Badamy +długość+ głoski, ale też i rozkład energii przy jej wypowiadaniu. Analiza głosu i mowy pozwala na stwierdzenie trudności w połączeniach pomiędzy aparatem mowy a mózgiem, a tym samym wytypowanie chorych” – powiedział Just.

Dodał, że do analizy służą opracowane specjalnie algorytmy i rodzaj programu komputerowego. Samo urządzenie do badania składa się z czułych mikrofonów i nagrywarki i nie musi być większe niż telefon komórkowy. Na razie to dopiero prototyp.

Natomiast DiagnoScope jest już dostępny na rynku. Koszt jednej z wersji programu w zależności od specjalistycznego zaawansowania to wydatek od dwóch do 20 tys. zł.

Działająca od 6 lat we Wrocławskim Parku Technologicznym firma DiagNova Technologies zrealizowała również projekty medyczne związane z takimi chorobami, jak osteoporoza i próchnica wtórna. Chce w najbliższym czasie swoimi ofertami zainteresować zagraniczne rynki.

„Staramy się o certyfikaty, które nam to umożliwią. Polski rynek medyczny w porównaniu nawet z naszymi sąsiadami jest bardzo skromny. A my jesteśmy bardzo konkurencyjni” – podsumował inż. Marcin Just z DiagNova Technologies. (PAP)

Autor: PAP Technologie

24.02.2015

18luty 2015

Urządzenie, które ułatwia poród i zmniejsza ryzyko komplikacji

„Przyj!” – polecenie to słyszała niemal każda rodząca kobieta. Słowna zachęta do parcia jest szczególnie potrzebna, gdy pacjentka znajduje się pod wpływem znieczulenia zewnątrzoponowego. Naukowcy z Women’s and Children’s Hospital w Lafayette skonstruowali urządzenie, które w czasie porodu sygnalizuje kobiecie jak skuteczne jest parcie.

Środki znieczulające podawane są jednej trzeciej rodzących w Wielkiej Brytanii i znane są z tego, że przedłużają czas trwania porodu. Dzieje się tak między innymi dlatego, że leki stosowane do znieczulenia blokują sygnały płynące do mózgu z zakończeń nerwowych, które normalnie sygnalizują, kiedy należy przeć. Nie jest to bez znaczenia, gdyż dłuższy poród to większe ryzyko powikłań zarówno dla matki jak i dla dziecka.

Urządzenie naukowców z Lafayette podłączone jest za pomocą elektrod do główki przychodzącego na świat dziecka oraz do krocza kobiety. Podłączone do zwykłego laptopa podaje informacje o ruchach dziecka i skurczach mięśni matki. Efektywność parcia prezentowana jest na czytelnym wykresie oraz za pomocą dźwięku, którego wysokość i szybkość pulsowania zależy od aktualnej skuteczności parcia oraz od przemieszczania się dziecka.

Wynalazek przetestowano na grupie 45 kobiet, a grupę kontrolną stanowiły kolejne 24 rodzące. Okazało się, że średni czas trwania fazy porodu, w której występuje parcie, był o 19 minut krótszy u tych kobiet, które skorzystały z urządzenia (58 vs. 77 min.), co wiązało się z mniejszą częstotliwością komplikacji niż u kobiet z grupy kontrolnej.

Autor: medexpress.pl

18.02.2015

10luty 2015

GyroNeck – łódzki wynalazek do badania schorzeń odcinka szyjnego kręgosłupa

Nowatorskie urządzenie do badania dysfunkcji odcinka szyjnego kręgosłupa opracował zespół naukowców z Politechniki Łódzkiej i Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. GyroNeck w połączeniu ze specjalistycznym oprogramowaniem ma uprościć proces rehabilitacji pacjentów.

Cały system opracował zespół specjalistów z Katedry Rehabilitacji Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi oraz Katedry Mikroelektroniki i Technik Informatycznych Politechniki Łódzkiej. Został on już zgłoszony do opatentowania.

GyroNeck to niewielkie i lekkie urządzenie umieszczane na głowie pacjenta tak, by znajdowało się idealnie na czubku głowy. Jest ono podłączone do komputera, który w czasie rzeczywistym odczytuje informacje o położeniu oraz ruchu głowy względem ekranu.

“Zebrane dane są analizowane, a po zakończeniu badania, specjalistyczne oprogramowanie sugeruje prawdopodobną diagnozę związaną ze schorzeniami kręgosłupa w odcinku szyjnym” – wyjaśnił PAP jeden z twórców urządzenia Robert Ritter z Katedry Mikroelektroniki i Technik Informatycznych PŁ.

Według niego dzięki automatyzacji badań oraz zapisywaniu pełnego przebiegu badania z podziałem na każdego pacjenta, możliwe jest zwiększenie liczby przebadanych pacjentów w ciągu jednego dnia oraz uproszczenie procesu ich rehabilitacji.

Cały system składa się z urządzenia pomiarowego, umieszczanego na głowie pacjenta w specjalnym mocowaniu przypominającym słuchawki, oprogramowania odbierającego i przetwarzającego dane oraz ekranu o wymiarach 120 na 80 cm.

Na ekranie wyświetlane są plansze do badań przygotowane przez zespół lekarzy z Katedry Rehabilitacji Medycznej UM w Łodzi. Przedstawiają one odpowiednio dobrane kształty pozwalające zaktywizować poszczególne partie mięśni szyi oraz karku i tym samym uzyskać jak najbardziej dokładną informację o stanie zdrowia pacjenta. Pacjent ma za zadanie odwzorować przedstawiony na ekranie wzór.

“Komputer w tym czasie zapisuje każdy ruch głowy, a następnie poprzez porównanie z bazą wiedzy zawartą w programie podaje procentowe prawdopodobieństwo występowania poszczególnych badanych schorzeń odcinka szyjnego kręgosłupa” – dodał Ritter.

Zakończenie prac nad projektem planowane jest na przełomie czerwca i lipca tego roku. Obecnie zespół naukowców zbiera dane pomiarowe do systemu będącego bazą wiedzy i opracowuje algorytm ekspercki.

“Jest to system podejmowania decyzji o stanie zdrowia pacjenta. Na podstawie przedstawionych mu historycznych danych będzie w stanie określić rodzaj oraz zakres uszkodzenia odcinka szyjnego kręgosłupa aktualnie badanego pacjenta. Nasz zespół jest obecnie na etapie badania pacjentów i opisywania wyników pomiarów w zrozumiały dla komputera sposób” – wyjaśnił współtwórca systemu.

Po zakończeniu prac GyroNeck będzie oferowany jako technologia na sprzedaż, bądź też będzie licencjonowany.

Autor: PAP – Nauka w Polsce

10.02.2015

9grudzień 2014

Trybunał sprawiedliwości UE zmienia zdanie: organizm niezdolny do rozwoju nie jest embrionem

Organizm, który nie jest zdolny do rozwoju, nie stanowi embrionu ludzkiego i dlatego metody wykorzystujące ludzkie komórki jajowe mogą zostać opatentowane w Unii Europejskiej – orzekł Trybunał Sprawiedliwości UE, zmieniając tym samym swoją decyzję sprzed 3 lat.

W 2011 r. Trybunał uznał niezapłodnione ludzkie komórki jajowe, pobudzone do podziału i rozwoju, za ludzki embrion. Środowiska naukowe uznały wówczas tę decyzję za zamach na badania medyczne w UE.

Wielu naukowców pokłada w badaniach z udziałem komórek macierzystych ogromne nadzieje, widząc w nich szansę na wyleczenie rozmaitych chorób, przywrócenie sprawności sparaliżowanym, czy na wyhodowanie narządów do przeszczepu. Do tej pory wyrok Trybunału, który nie pozwalał na opatentowanie w UE metod z użyciem niezapłodnionych komórek jajowych, uniemożliwiał komercjalizację odkryć medycznych w tej dziedzinie.

Dzisiejszy wyrok Trybunału dopuszczający opatentowanie wykorzystania takiego organizmu do celów przemysłowych lub handlowych otwiera drogę do rozwoju biotechnologii w UE.

W najnowszym orzeczeniu Trybunał określa, jak należy rozumieć pojęcie embrionu ludzkiego: „Niezapłodniona ludzka komórka jajowa musi koniecznie mieć wrodzoną zdolność rozwinięcia się w jednostkę ludzką. W konsekwencji sama okoliczność, iż ludzka komórka jajowa aktywowana w drodze partenogenezy rozpoczyna proces rozwoju, nie jest wystarczająca do uznania jej za embrion ludzki”. Jeśli jednak komórka jajowa ma wrodzoną zdolność rozwinięcia się w jednostkę ludzką, powinna być traktowana w taki sam sposób jak zapłodniona ludzka komórka jajowa.

Z prośbą o interpretację pojęcia embrionu ludzkiego zwrócił się do unijnego Trybunału brytyjski Wysoki Sąd Sprawiedliwości High Court of Justice), który ma rozstrzygnąć spór między spółką International Stem Cell Corporation (ISCO) a brytyjskim urzędem patentowym. Chodzi o to czy można opatentować metody z wykorzystaniem ludzkich niezapłodnionych komórek jajowych aktywowanych w drodze partenogenezy, czyli rozwoju z komórki jajowej bez użycia plemnika.

Unijna dyrektywa o ochronie prawnej wynalazków biotechnologicznych z 1998 r. mówi, że nie można patentować wykorzystywania embrionów ludzkich do celów przemysłowych lub handlowych, a wspomniany wyrok Trybunału sprzed trzech lat uznawał komórki jajowe pobudzone do rozwoju bez użycia plemnika za embriony ludzkie.

Sąd brytyjski chciał uzyskać jasność, czy embrion ludzki ogranicza się do organizmów mogących zapoczątkować proces rozwoju, który prowadzi do powstania jednostki ludzkiej, bo – zgodnie z aktualną wiedzą naukową – organizmy jak te będące przedmiotem wniosków o rejestrację patentu, nie mogą rozwinąć się w człowieka.

Autor: medexpress.pl

09.12.2014r.

Ultrasonografia – coraz więcej możliwości

Ostatnie kilka lat przyniosło bardzo intensywny rozwój technologii wykorzystywanych w aparatach USG. Kierunek rozwoju ultrasonografii to z jednej strony podniesienie jakości, szybkości i dokładności obrazowania, a z drugiej

Ostatnie kilka lat przyniosło bardzo intensywny rozwój technologii wykorzystywanych w aparatach USG. Kierunek rozwoju ultrasonografii to z jednej strony podniesienie jakości, szybkości i dokładności obrazowania, a z drugiej – jak największa minimalizacja kosztów. Czołowi producenci sprzętu narzucają niezłe tempo zmian standardów panujących na rynku i prawie co roku wprowadzają ulepszenia do swoich aparatów.

Postęp w technologiach ultrasonograficznych jeszcze nigdy nie był tak dynamiczny. Główne kierunki rozwoju to zwiększenie czułości i zasięgu obrazowania głowic, wprowadzenie wielokrotnych układów formowania wiązki ultrasonograficznej, zwiększenie liczby kanałów procesowych i znaczny wzrost szybkości przetwarzania obrazu. Producenci z jednej strony skupiają się na udoskonaleniu aparatów, z drugiej – na konstruowaniu coraz bardziej zaawansowanego specjalistycznego oprogramowania, które znacznie zwiększa możliwości wykorzystania sprzętu.

Na co warto zwrócić uwagę?

Najważniejszym parametrem jest uzyskanie obrazu o jak największej wartości diagnostycznej, dlatego warto wybierać urządzenia według zasady „jak najwyższa jakość obrazu w jak najkrótszym czasie”. Lepsze obrazowanie uzyskuje się, jeśli w sprzęcie zastosowano technologię krzyżowania i składania wiązek fali ultradźwiękowej pod wieloma kątami, czyli tzw. Compound Imaging. Obrazy 2D uzyskane w ten sposób są bardziej wyraźne i mają lepiej zaznaczone granice tkanek.

Warto zwrócić uwagę na liczbę kanałów przetwarzania – im wyższej klasy sprzęt, tym więcej kanałów. Poza tym ważne są tryby działania ultrasonografu i funkcje dostępne w każdym z nich (np. wygładzanie krawędzi, lepszy kontrast), liczba gniazd głowic, ich zakres działania, możliwość dokupienia kolejnych głowic i ich kompatybilność z aparatem. Nie bez znaczenia pozostaje łatwość obsługi, intuicyjne i zrozumiałe oprogramowanie, dodatkowe funkcje, takie jak archiwizacja danych i możliwość ich eksportu na nośniki zewnętrzne oraz możliwość podłączenia do sieci komputerowej. Zdarzają się sytuacje, najczęściej w klinice lub na oddziale szpitalnym, kiedy z jednego aparatu USG korzysta kilku różnych diagnostów. W takich sytuacjach ważne jest, aby sprzęt był w miarę mobilny, jeśli zajdzie potrzeba przetransportowania go do innego pomieszczenia. Bardzo pomocna może być również możliwość personalizacji ustawień dla każdego użytkownika.

Miniaturyzacja i wprowadzenie nowych przydatnych funkcji do sond 3D spowodowało, że powoli wypierają one 2D z badań rutynowych. Ale jeśli sondy 2D wydają się być odpowiadające, to wystarczy wyposażyć aparat w aplikację do uzyskiwania obrazów 3D z połączonych głowic 2D. Zawsze można dokupić głowice wolumetryczne do obrazowania 3D/4D i w ten sposób poszerzyć możliwości diagnostyczne swojego aparatu.

Najnowsze technologie podbijające polski rynek w ciągu ostatnich kilku lat to obrazowanie bryłowe i tomograficzne, połączenie obrazowania z nawigacją, a także estastografia tradycyjna i wirtualna. Już niedługo standardem stanie się funkcja eliminacji szumów i artefaktów, powstałych przez przepływ krwi lub tkankę tłuszczową, a także technologia obrazowania panoramicznego, czyli konstruowanie obrazów wychodzących poza zakres penetracji głowic.

Zalety i wady przenośnych ultrasonografów

Wysokiej jakości przenośne urządzenia pojawiły się na polskim rynku stosunkowo niedawno, bo dopiero kilka lat temu. Decydując się na przenośną wersję bezwzględnie należy zwrócić uwagę na jakość obrazowania. Niestety czasami zmniejszenie rozmiarów sprzętu odbywa się kosztem obniżenia poziomu tego, co w ultrasonografach najważniejsze – szybkości i dokładności obrazowania. Nawet najwyższej jakości sprzęt przenośny nie będzie w stanie osiągnąć zaawansowanych parametrów urządzeń stacjonarnych. Mobilny sprzęt USG ma zastosowanie w miejscach, gdzie trzeba szybko i sprawnie wykonać badanie, a gdzie przemieszczenie stacjonarnego urządzenia jest znacznie utrudnione lub wręcz niemożliwe. Przenośne ultrasonografy dobrze się sprawdzają głównie na oddziałach ratunkowych, w gabinetach lekarzy pierwszego kontaktu i internistów, na oddziałach intensywnej terapii, w salach operacyjnych oraz wszędzie tam, gdzie lekarz musi dojechać do pacjenta ze swoim urządzeniem.

Aparaty przenośne są tańsze niż stacjonarne, ale jednocześnie mają stosunkowo mniejsze możliwości. Przy wyborze mobilnej wersji należy kierować się przede wszystkim jakością obrazowania, dlatego przed zakupem warto przetestować aparaty różnych producentów. Zastanówmy się również nad przeznaczeniem sprzętu i częstością użycia. Im więcej badań będzie wykonywane na aparacie, tym więcej głowic będzie potrzebne, tym sprzęt będzie droższy. Jeśli kupować sprzęt, to tylko z przynajmniej dwiema sondami i zakresem ich pracy co najmniej do 12 MHz, a także z technologią obrazowania harmonicznego. Można się zastanowić nad aparatem z opcją tzw. dopplera kolorowego, ale taki sprzęt potrafi być nawet pięcio- lub sześciokrotnie droższy od najtańszej wersji podstawowej. Istotna jest łatwość przenoszenia aparatu – powinien być lekki (ważyć nie więcej niż 7-8 kg), a także sprawnie i szybko uruchamiać się. Zwróćmy też uwagę na czas pracy na baterii – standardem jest obecnie przynajmniej godzinna praca bez zasilania zewnętrznego.

Na rynek wchodzą zminiaturyzowane aparaty USG. Urządzenia wielkości dłoni, z łatwością mieszczą się w kieszeni fartucha, więc można je z łatwością wszędzie zabrać. Zakres badań możliwy do wykonania póki co nie wykracza poza podstawową diagnostykę, ale za to świetnie się sprawdzają np. w kardiologii ratunkowej do szybkiej oceny stanu serca.

 

Autor: Medical Online

19.09.2012