loader

Blog

21marzec 2018

Poznańscy lekarze wszczepili pacjentowi implant ucha środkowego

Unikatową operację wszczepienia implantu ucha środkowego przeprowadzili w piątek lekarze z Kliniki Otolaryngologii i Onkologii Laryngologicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Dzięki zabiegowi 63-latek będzie słyszał mimo postępującej wcześniej utraty słuchu.

Implant ucha środkowego stosuje się, gdy zewnętrzny aparat słuchowy nie wystarcza, a wszczepienie implantu ślimakowego, czyli protezy ucha wewnętrznego, jest zbyt agresywnym działaniem.

„Urządzenie chirurgicznie wszczepia się w kości czaszki, aby wzmocnić czynności kosteczek słuchowych. Daje to większe przewodzenie dźwięku, niż zewnętrzny aparat słuchowy” – powiedział PAP szef Kliniki Otolaryngologii i Onkologii Laryngologicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu prof. Witold Szyfter.

Implant wszczepiono 63-latkowi z Koszalina, który od 15 lat stopniowo tracił słuch. Niedosłuch tak się nasilił, że nawet stosowanie dwóch aparatów słuchowych nie pozwalało mężczyźnie normalnie funkcjonować.

Operacja trwała około czterech godzin, a przygotowania zajęły miesiąc. Chirurdzy ćwiczyli zabieg na specjalnych preparatach kostnych. Urządzenie wprowadzono do ślimaka ucha środkowego, gdzie połączono je z tzw. okienkiem okrągłym – to miejsce oddzielające ucho środkowe od wewnętrznego. Poprzez implant dochodzi do bezpośredniego pobudzania komórek słuchowych.

Prof. Szyfter powiedział, że dotąd w Polsce wykonano trzy podobne operacje, a stosowanie implantu jest nowością w Europie. „Pojawiła się możliwość finansowania implantu przez NFZ. Operacje te staną się coraz bardziej popularne, także w całej Europie, bo kolejne instytucje chcą refundować koszty urządzenia” – dodał.

Implant kosztował dotąd ok. 100 tys. zł. Na rynek wprowadzono nowe urządzenie, którego koszt jest trzykrotnie mniejszy – taki implant otrzymał pacjent z Koszalina.

„Jestem przekonany, że teraz dużo częściej będziemy przeprowadzali takie operacje. Nasze społeczeństwo się starzeje, a jednym ze skutków jest występowanie szeregu niedomagań organizmu, w tym osłabienia narządu słuchu. Nie zawsze aparat słuchowy wystarcza. Teraz mamy kolejne narzędzie, które może pomóc pacjentom” – zaznaczył lekarz.

Była to pierwsza operacja wszczepienia implantu ucha środkowego przeprowadzona przez poznańską klinikę.

Autor: PAP

15.04.2015

20marzec 2018

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z ofertą diametrii chirurgicznych KENTAMED

 

KENTAMED Ltd. został założony w 1992 roku przez Atanasa Tashkova, który posiadał już 20 lat doświadczenia w projektowaniu i rozwoju nowoczesnych systemów mikroprocesorowych. W ciągu kilku lat mała firma z siedzibą w Plovdiv, Bułgaria podbiła serca wielu bułgarskich lekarzy i inżynierów serwisowych. Od 1994 roku firma koncentruje się wyłącznie na rozwoju i produkcji urządzeń elektrochirurgicznych. Dziś KENTAMED jest dobrze znaną marką wśród lekarzy i dystrybutorów sprzętu elektrochirurgicznego w wielu krajach na całym świecie.

W 1995 roku pierwszy model diatermii KENTAMED 1 pojawił się na rynku i w ciągu kilku lat stały się najbardziej popularnym coagulatorem w prywatnych klinikach i praktykach w Bułgarii. W latach 2003 i 2010, wraz z drugą i trzecią generacją urządzeń KENTAMED zaistniał na międzynarodowych rynkach i stał się obecny w ponad 30-tu krajach na całym świecie. Na początku 2010 roku firma wypuściła pierwszy model (KENTAMED RF-B) czwartej generacji. Wszystkie produkty tej generacji są budowane wokół rozwiązań Hartt (Hardware Skorygowany Odpowiedź na Tissue Type). Opiera się na wielu precyzyjnych charakterystykach obciążeń – oddzielnie dla każdego modelu. Dodatkowo, cechy te są potwierdzone przez Międzynarodowe Certyfikaty.

 

Diatermie chirurgiczne są kluczowym elementem wyposażenia w większości sal operacyjnych i są dziś najbardziej znanym i używanym urządzenie przez chirurgów. Urządzenie to stosowane jest w chirurgii do cięcia przy pomocy prądu elektrycznego o wysokiej częstotliwości. Diatermie chirurgiczne różnią się od elektrokauterów tym, że oba efekty cięcia i koagulacji dostępne są z poziomu jednego urządzenia.

Technika ta jest stosowana do:

  • przecinania skóry i (częściej) głębiej położonych tkanek,
  • zamykania mniejszych naczyń krwionośnych, do około 2-3 mm średnicy,
  • do miejscowego usuwania zmian skórnych, m.in. naczyniaków, znamion, brodawek.

 

Diatermia chirurgiczna została po raz pierwszy stworzona przez Williama Bovie w 1926 roku i jest metodą opierającą się na elektrycznej produkcji ciepła wywołanego przepływem prądu wysokiej częstotliwości przez biologiczną tkankę. Technika ta pozwala prądowi wysokiej częstotliwości na cięcie lub koagulację tkanek minimalizując utratę krwi i skracając czas operacji.

https://www.youtube.com/watch?v=UkbUsD4YRlo

Autor: P&P Cito

22.06.2015

20marzec 2018

Praktyka stosowania normy PN EN 62353:2015

Szanowni Państwo,
w celu udoskonalania obsługi Państwa nieustostająco się uczymy, w zeszłym tygodniu odbyłiśmy szkolenie w Instytucie Maszyn Matematycznych.

Praktyka stosowania normy PN EN 62353:2015 „Medyczne urządzenia
elektryczne – Badania okresowe i badania po naprawie medycznych urządzeń
elektrycznych”.
Szkolenie przeprowadzone zostało przez Pana mgr. inż. Stefana Szyłak-Szydłowskiego doświadczonego teoretyka i praktyka zajmującego się tematyką biotechnologi i bezpieczeństwa aparatury medycznej.

Autor: Paweł Ploch

11.11.2015

20marzec 2018

Gramy razem z WOŚP !

Szanowni Państwo niezwykle miło jest nam grać razem z Fundacją Wielkiej Orkiestry Świątecznej podczas 24 finału .

W tym roku przekazujemy bony o wartoścach 10.000 PLN na przeglądy i naprawy aparatury medycznej.

Swiadomi, iż część szpitali nie posiada środków na przeprowadzanie corocznych przeglądów wychodzimy im naprzeciw – dbając o bezpieczeństwo najmłodszych.

Pozdrawiamy

Zespół P&P CITO & ZTM Innovations

Autor: Pawel Ploch

20marzec 2018

Dzień po finale

Wczoraj odbył się 24. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dziś, podczas konferencji prasowej Jurek Owsiak podsumuje tegoroczny Finał. Deklarowana kwota finałowa to aż 44 047 594 zł. A przypominamy, że licytacje wciąż trwają. Zobaczcie konferencją prasową podsumowującą Finał.

Z okazji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu dostało voucher wartości 10 tys. zł. Materiały podobne Chcą lepszej opieki dla kobiet w ciąży Zmiany w opolskiej porodówce W ramach tej kwoty placówka będzie mogła zlecić przegląd pogwarancyjny sprzętu medycznego, który otrzymała w w trakcie poprzednich edycji WOŚP. Voucher jest prezentem od firmy P&P CITO, która zajmuje się takim serwisem. – Dla nas cenna jest każda złotówka, dzięki której możemy podnieść standard opieki nad noworodkami oraz ich mamami – podkreśla dr Edward Puchała, dyrektor CGPiN. – Idea, która przyświeca wielkiej orkiestrze jest szczególnie cenna, bo zawsze wiadomo do kogo trafia konkretna pomoc. Odkąd gra orkiestra opolski szpital zawsze coś od niej dostaje. Najpierw były to m.in. nowoczesne pulsoksymetry, zestawy do monitorowania funkcji życiowych wcześniaków, sprzęt do badania słuchu czy kolejne, coraz doskonalsze aparaty usg. Jednym z ostatnich prezentów był hybrydowy inkubator, który umożliwia wykonywanie wewnątrz tego urządzenia pewnych zabiegów u noworodków bez konieczności przenoszenia ich w inne miejsce.

Autor: https://www.wosp.org.pl/fundacja/aktualnosci/podsumowanie_24_finalu_wosp + Pawel Ploch + https://www.nto.pl/wiadomosci/opole/art/9263918,dar-dla-opolskiej-porodowki-z-okazji-wosp,id,t.html

12.01.2016

20marzec 2018

Polski lek przeciw nowotworowi płuc

Uniezależnienie Polski od importowanych leków onkologicznych mogłoby zabezpieczyć obywateli przed nieoczekiwanymi przerwami w terapii. Prace nad lekami generycznymi dają też nadzieję na to, że leczenie tak ciężkich chorób, jak na przykład niedrobnokomórkowy nowotwór płuca, będzie o wiele tańsze. Taki lek syntetyzuje Instytut Farmaceutyczny we współpracy z firmą farmaceutyczną Polfa Production S.A.

Nowotwory płuca są najczęściej diagnozowanym nowotworem na świecie wśród mężczyzn i najczęstszą nowotworową przyczyną zgonów. Liczba zachorowań na nowotwory złośliwe płuca w Polsce wynosiła w 2010 roku prawie 21 tys., z czego u mężczyzn prawie 15 tys. i ponad 6 tys. u kobiet. Ryzyko zachorowania na raka płuca jest około 3 razy większe u mężczyzn niż u kobiet. Większość zachorowań na nowotwory złośliwe płuca występuje po 50. roku życia, przy czym około połowa chorych to osoby 65. roku życia. Polacy chorują częściej, niż wynosi średnia dla Unii Europejskiej.

„Pracujemy nad lekiem na niedrobnokomórkowego raka płuc. Będzie to polski odpowiednik leku zawierającego erlotynib, czyli substancję z grupy inhibitorów kinaz białkowych, stosowaną również u chorych na niedrobnokomórkowe nowotwory płuc z przerzutami, a czasem u chorych na raka trzustki z przerzutami” – mówi prezes Polfy Rafał Bednarczyk.

Jak wyjaśnia, dawkowanie leków onkologicznych zależy od masy ciała pacjenta. W przypadku leku przeciętna dawka to 150 mg na dobę. W opakowaniu jest 30 tabletek, a każda tabletka zawiera 25 mg leku. Jedno takie opakowanie wystarcza na 5 dni, kosztuje 2 tys. zł i jest pacjentom refundowane. Jeżeli patent na oryginalny lek wygasa i udaje się wprowadzić na rynek lek generyczny, zazwyczaj cena spada o 30-40 procent. Cenę określają tez reguły gry rynkowej między firmami, które opracowują własne generyki.

„W Polsce produkuje się niewiele leków onkologicznych. Zdecydowana większość jest importowana do Polski, dlatego Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) zdecydowało o dofinansowaniu prac nad polskim odpowiednikiem leku stosowanego w nowotworach płuc. W przeszłości zdarzało się, że brakowało leków onkologicznych dla polskich chorych, bowiem koncerny wolały lokować swoje produkty na tych rynkach, gdzie otrzymywały za nie wyższa cenę. Również import równoległy zabiera nam część tych leków dlatego, że one są tanie. Posiadanie przez Polskę własnej produkcji leków onkologicznych dużo lepiej zabezpiecza obywateli” – uważa Bednarczyk.

Źródłó: PAP

Autor: POLSKI LEK PRZECIW NOWOTWOROWI PŁUC

02.06.2015